Witajcie :)
Przychodzę do Was z dość nietypowym postem dzisiaj, nie ukrywam że miałam wielkie obawy, co do jego napisania, jednak zwyciężyła ciekawość jak Wam się spodoba oraz to że już niejednokrotnie mnie o to pytaliście :)
A będzie o kwiatkach malowanych farbami akrylowymi, na początek chciała bym Wam zaznaczyć, że sama uczyłam się tych kwiatków metodą prób i błędów, więc kwiatki które Wam pokaże są zrobione moimi sposobami, czy dokładnie identycznie robią na szkoleniach nie mam pojęcia, dla mnie efekt jest zadowalający, a motyw ten u moich klientek jest najczęściej powielanym.
Na początek przedstawię Wam farbki jakich używam:
Są nimi farbki OUMAXI
Cena za zestaw 44 zł
Sztuka 3,80
Pojemność: 12 ml
W tubkach wyciskane
Te farbki są gęściejsze,niż te które przedstawię Wam za chwilę, gama kolorystyczna jest fajna, piękne wyraziste kolorki.
Te są z firmy Misero Milano
Pojemność : 11 ml
Cena: 9,90
Pakowane jak lakier z pędzelkiem
Z obydwóch firm jestem bardzo zadowolona, bardzo szybko schną, są wysoko na pigmentowane, nie rozmazują się, tak na prawdę na początek wystarczą kolory podstawowe, bo można sobie mieszać aby uzyskać różne odcienie, ja po prostu z wygody zainwestowałam w większą ilość bo jest mi szybciej.
Czas na pędzelki :
Jak widać moje są już zdezelowane, ale bardzo je lubię zwłaszcza ten cienki z Kolinsky, ja używam do malowania tego skośnego, można równie dobrze malować prostym, ale mi jest wygodniej, cienki do malowania konturów, i kuleczka do robienia kropeczek :)
To czas na malowanie:)
KWIATEK NR 1
Pokaże Wam moim zdaniem trzy najłatwiejsze kwiatki :
Wyciskamy sobie dwie kropeczki wybranych przez siebie kolorów :
Następnie zamaczamy pędzelek z dwóch stron z jednej jednym kolorem, z drugiej innym
Ściągamy z pędzelka nadmiar farbki poprzez namalowanie linii na podkładce z dwóch stron
No i malujemy, ważne jest aby wcześniej zmatowić paznokcia,na żelu farbka będzie się ślizgać, ja maluje kwiatki po warstwie budującej- wypiłowuje, maluje, a następnie nabłyszczacz i gotowe .
Jeden płatek malujemy pędzelkiem jakbyśmy malowały kółko
I obok nakładający się na poprzedni następny,
I kolejny w zależności z ilu płatków ma się składać nasz kwiat, mój najszczęśniejszej składa się z minimum 4 :)
Sondę zamaczamy w białej i malujemy kropeczki na kwiatku
I gotowe, tu mi wyszło dziadowskie zdjęcie, ciężko było mi znaleźć w pracy dobre oświetlenie, ale będzie on pokazany na karteczce,więc będziecie mogli się przyjrzeć
KWIATEK NR 2
Pierwsze punkty z zamaczaniem pędzelka robimy tak samo :)
Tutaj zamiast takich kółek jak w poprzednim, szorujemy sobie pędzelkiem po kolei płatki
Ważne jest aby jeden nachodził na drugi
I znów kropeczki :)
Czy nie jest łatwizna??
KWIATEK NR 3
I tu znów jak w kwiatku numer jeden malujemy pół kółka, ale nie jeden koło drugiego tylko aby kwiatek się zamknął :
Obmalowujemy kontury i środeczek kreseczki :
Malujemy kropki
I gotowy :D
LISTKI
Możemy sobie je pomalować do kwiatka, ważne jest aby najpierw pomalować listek i dopiero na to kwiatka, by nie odstawał, robimy go tą samą metodą co kwiatek 1 i 3 tylko że gęściej pół kółka
Ja odróżniam sobie różne typy płatków i tak naprawdę od nich zależy jaki efekt końcowy osiągnie nasz kwiatek, czym gęściej lub rzadziej będziemy stawiać jeden płatek, kwiatek będzie już inny, czy zawiniemy pędzelek w tą czy tamtą stronę, lub będziemy nim mazać kwiatek wyjdzie nam inny i niepowtarzalny, więc ich wzorów można wymyślić sporo :)
Można listek też łatwiejszą metodą namalować po prostu skośnym pędzelkiem malować kreseczki i wyjdzie taka igiełka :)
Wiadomo, że pierwsze nie będą idealne, ale czym dużej się je robi tym piękniejsze wychodzą, tak naprawdę namalowanie takiego kwiatka zajmuje kilka sekund, jest to jedna z szybszych i efektowniejszych moim zdaniem metod zdobienia. Farbki są niezastąpione, są bardziej plastyczne niż lakiery, nie schną tak długo i można z nich wyczarować cuda :)
Fajną metodą ćwiczeń jest malowanie na karteczkach, ja przynajmniej tak sobie zaczynałam, zmatowienie tipsa zajmuje czas, dodatkowo na początek trochę ich nam zejdzie, więc szkoda marnować materiał, ja uczyłam się na dużej kartce jednak nie ukrywam, że kwiatki wychodziły dosyć sporę, a później je zmniejszyć jest wyzwaniem, możecie sobie odrazu zrobić karteczki wielkości tipsów, nie będziecie tracili materiały i będą się malować małe :
I tutaj kwiatek numer jeden:)
I na końcu taka moja mała wena:)
Jak robiłam to 216 było Was na blogu 1016 na FB teraz to się zmieniło co mnie bardzo ucieszyło, dziękuje <3
A już na szary koniec parę prac z użyciem farbek i to nie tylko kwiatki będą :)
Ale jak pewnie zauważyliście, u mnie mają też drugie zastosowanie w makijażu!!!
Podsumowując:
Te farbki są dla mnie genialnym wynalazkiem!!!!!!!
I to chyba najdłuższy post oraz ma najwięcej zdjęć, jaki do tej pory napisałam:)
Jeszcze raz powtarzam, że sama się tego uczyłam i to jest mój sposób na stworzenie prac, mam nadzieję, że chociaż jednej osóbce się przyda i wpadł Wam chociaż troszkę w gusta :*
Ze specjalną dedykacją dla Jusi :*
Do usłyszenia :***








































