Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 września 2014

Cienie Trio tip top Vipera

Hejka
Ostatnie dwa posty z makijażami tworzyłam cieniami, które właśnie dzisiaj chce Wam przedstawić. Chodzi mianowicie o trio z Vipery 


Zacznę od tego co napisał o nich producent :


Charakterystyka
  • każdy zestaw, to współgrające ze sobą trzy odcienie
  • superkremowa konsystencja Cieni sprzyja płynnemu przenikaniu barw
  • odpowiednio dobrany do indywidualnego typu kolorystycznego tercet gwarantuje naturalny, świeży wygląd z wysublimowanym rozświetleniem
  • niezwykle starannie opracowana receptura masy wspiera sprawną aplikację bez osypywania i migrowania po powiece
  • czysta mika - transparentny minerał z grupy krzemianów umożliwia gładką aplikację i komfortowe łączenie barw na powiece
  • stearynian cynku - zwiększa przyczepność masy, minimalizuje osypywanie
  • nylon sprawia, że prasowany pigment rozcieramy swobodnie, miarowo,  pozostawiając na powiece atrakcyjny efekt kolorystyczny
  • silikonowe emolienty - redukują uczucie lepkości, bardzo  dobrze przylegają do skóry, nie utleniają się i wyjątkowo długo utrzymują kolor na powiece

Opakowanie:

Małe plastikowe, zawierające trzy cienie, idealnie ze sobą współgrają, dodatkowo posiada aplikator, z jednej strony standardowej wielkości z drugiej jest cieńszy, który nadaję się do nakładania cienia w kącikach. Z tyłu opakowania znajdziemy obrazem oka i propozycje w jaki sposób można stworzyć makijaż.


Kolory:

Jestem posiadaczką 2 z 12 zestawów kolorystycznych, które stworzone są tak, aby od razu z tych trzech odcieni stworzyć makijaż i właśnie to najbardziej mi się spodobało, jako że do tej pory posiadam praktycznie same duże palety, nie zawsze je ze sobą wszędzie zabierałam, a te bez problemu można włożyć do torebki, miejsca dużo nie zajmują, a w każdej chwili możemy coś zmalować.

Pierwszy kolor jaki Wam przedstawię to 141 REA składa się na ten zestaw biel, srebro i czerń, najbardziej urzekł mnie kolor czarny , zawiera kolorowe drobinki brokatu, które wyglądają przepięknie, postaram się to uchwycić na zdjęciu.





 Maźniecie:
U góry same cienie
Na dole na bazie do cieni



Drugi zestaw to 144 Cyllene w skład wchodzi beż, fiolet i brąz, choć na początku myślałam, ze ten fiolet z brązem i beżem nie za bardzo się polubi, postanowiłam zaryzykować i się opłaciło, bo kolor świetnie współgra z pozostałymi.




 Maźniecie:
U góry same cienie
Na dole na bazie do cieni



Przedstawię Wam zdjęcia pozostałych 10 kolorów, oto one :

(zdjęcia są ze strony : http://www.viperasklep.pl/) 

152 Namaka 


142 Tetyda

143 Rozalinda



145 Elara 



146 Amaltea

147 Nereida

148 Galatea

149 Pallene


150 Bestla


151 Kallisto

Ogólnie:

Kolory są fajnie na pigmentowane, bez problemu się blendują, można z nich stworzyć coś zarówno dziennego jak i wieczorowego, solidne opakowanie na zatrzask, nie osypują się, ani nie kruszą. Na pewno dokupię kolejne modele, mam już parę upatrzonych, gdyż jakość jest naprawdę dobra, a cena niewysoka. Oczywiście kolory nie muszą być używane tylko w tym jednym zestawieniu, ja eksperymentowałam mieszając je z innymi cieniami.

Cena : 12,80
( w moim kosmetycznym)

Gama : 12 kolorów

Gramatura : 4,1 g
Najjaśniejszego jest we wszystkich modelach najwięcej.

Opakowanie: Plastikowe na masywny zatrzask.


Według mnie najlepszym przestawieniem danego kosmetyku jest wykonie jakiegoś makijażu z ich użyciem, aby z czystym sumieniem je Wam polecić.

Makijaż z użyciem 141 

W całości :


Tu użyty nieco delikatniej z pigmentem Inglot 


Kolory 144

W całości :




Fiolet:


Brąz i beż:


Do usłyszenia :*****














wtorek, 17 czerwca 2014

Krem intensywnie nawilżający Sensitia Iwostin recenzja

Hejka:) 

Dzisiaj przedstawię Wam krem intensywnie nawilżający SPF 20 Sensitia IWOSTIN:)


Najpierw szczerze Wam się przyznam, że pielęgnacje twarzy zawsze omijam, jakoś nie lubię różnego rodzaju kremów, mimo że kiedyś się to na mnie zemści, chociaż jakiś czas temu byłam na spotkaniu gdzie kobitki mierzyły jakimś tam sprzeciąrem moją cerę , okazało się że jest dobrze nawilżona,babka chwaliła że dobrze o nią dbam, a ja twardo się nie przyznawałam że ten punkt codziennej pielęgnacji omijam, więc trochę odetchnęłam z ulgą i mnie to rozgrzeszyło, jednak jak dostałam możliwość przetestowania tego kremu stwierdziłam, że wszechświat przemawia, w końcu trzeba się wziąć, za coś co do tej pory bagatelizowałam. I to była jedna z lepszych moich decyzji, ale o tym, za chwilę:)





Na początek kilka słów,które napisał producent :

Właściwości:

Długotrwale nawilża i działa ochronnie, zwalczając mechanizmy odpowiedzialne za przedwczesne starzenie się skóry
Działa przeciwrodnikowo
Chroni przed promieniowaniem UV

Wskazania

Iwostin Sensitia krem intensywnie nawilżający SPF 20 zalecany jest do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej, alergicznej i skłonnej do podrażnień.

Co myślę ja:

Moja buźka jest mi wdzięczna i żyje dzięki niemu ze mną w zgodzie:) Ale zacznę od początku , kremik zaczęłam stosować jakieś trzy tygodnie temu, codziennie wieczorem na dobranoc nawilżałam moją buzie (cud, że udało mi się wytrwać i nie zapomnieć ), dosyć szybko zauważyłam efekty, buzia stała się bardziej nawilżona, delikatniejsza w dotyku i ogólnie wygląda jakoś tak ładniej, dla mnie efekt jest powalający, może dlatego, że zadanie pielęgnacji oprócz maski czy peelingu raz na ruski rok omijałam efekt jest dla mnie zaskoczeniem. Dlatego od tej pory się nawracam i stosuje dalej, aby efekt został ze mną na zawsze! Krem mnie nie uczulił, ani nie zostawił żadnych niespodzianek:)


Opakowanie:

W kartonowym pudełeczku, znajduję się tubka, zwyczajna nie wyróżniająca się od innych kremów czy podkładów, ale ma jeden z ogromnym plusów, a mianowicie zafoliowane miejsce gdzie jest otwarcie, dzięki temu wiemy, że nikt wcześniej go nie używał, co jest dla mnie bardzo ważne, bo ostatnio mam pecha, że kupuję kosmetyki, które ludzie w Rossmannie używają jako testerów jak ja tego nie nawiedzę! Są testery, to nie zawsze trzeba otworzyć nowy produkt, jak tak można! Ale dzisiaj nie o tym, chciałam tylko podkreślić jakie to ważne :D 


Konsystencja:

Kremowa, szybko się wchłania, nie staje się lepka, ma delikatny, nie drażniący zapach.


Pojemność: 50 ml

Cena ok:  30 zł

Krem jest bardzo wydajny, mimo że stosuję go codziennie, nie zauważyłam żeby jakoś znacząco ubył z mojej tubki, a jako że jestem szczęśliwa posiadaczom aż dwóch tubek! Postanowiłam nie być egoistką i się podzielić, aby również ktoś z Was miał możliwość przetestowania tego cudu! Więc na moim Fan page właśnie ruszyło rozdanie, a w roli głównej własnie ten krem, więc zapraszam:)


TUTAJ link 

Więc gorąco Wam polecam i do usłyszenia :*





niedziela, 1 czerwca 2014

Lakierobłyszczyk Miyo- recenzja

Hejka :)

Dzisiaj przybywam do Was z recenzją błyszczyka z Miyo Big Bang Gloss. jest to seria lakierobłyszczyków, które bardzo lubię. 



Co szczególnego w nich uwielbiam?? 

Oczywiście za bardzo intensywny kolor i piękny błysk. 
Jak wiecie w moich makijażach często główne role grają usta, więc takie cudeńka idealnie mi w tym pomagają.

Zacznijmy może od początku:)

Co o nich napisał producent:

BANG! Mocny kolor BANG! Idealne krycie BANG! Lustrzany połysk BANG! Kuszący zapach BANG! Pielęgnacja i ochrona BANG!

Błyszczyk - lakier do ust który zabija wyjątkowym efektem makijażu:
usta perfekcyjnie podkreślone i nasycone pigmentem + połysk i lśnienie

Kolor:

Jak widzicie jest 10 pięknych odcieni tych błyszczyków ja posiadam pierwszy przedstawiony czyli 01 Lacky Look, dlaczego wybrałam akurat ten? Bo takiego kolorku w mojej kolekcji jeszcze nie mam, jest to jakby pastelowy odcień jednak bardzo wyraźny, stwierdziłam że będzie nadawał się idealnie do przejść przy ombre, jak i dziennego makijażu:) 



Ombre:



Ogólnie:

Dla mnie świetny na dzień, letni kolorek idealnie się wpasowuje, kremowa konsystencja nie klejąca się co jest ogromnym plusem, nie lubię gdy błyszczyk ciągnie się między dolną, a górną warką w trakcie mówienie, na pewno wiecie o co mi chodzi :P Kolejnym ogromnym plusem, o którym nie raz wspominałam to aplikator, super wynalazek z tą dziurka, dzięki niej błyszczyk nabiera się w większej ilości i nie musimy pompować, bardzo mi tego brakuje przy wielu błyszczykach! Nie nawiedzę marnować czasu, a tu jedno pociągnięcie i jest odpowiednia  ilość .  Ma bardzo przyjemny zapach, dla mnie jakby waniliowy :)


Pojemność:

 10 ml

Cena:

ok 9-10 zł


Podsumowując: 

Uważam, że to bardzo dobry produkt, wart swojej ceny, bardzo przypomina Apokalips (o którym możecie poczytać tutaj,) a jest w dużo fajniejszej cenie, aż trzy razy tańszy, a jakościowo bardzo podobny. Czy kupię ? Oczywiście, czaje się na całą kolekcje, więc pojedynczo będzie się ona powiększać :) 

piątek, 16 maja 2014

Paletka Born Pretty opinia + makijaż :)

Witajcie:)

Dzisiaj przychodzę do Was z kolorowym dosyć delikatnym makijażem i przedstawieniem paletki z Born Pretty. 

Mogliście już pewnie zobaczyć jak wygląda ta paletka, ale dla przypomnienia wrzucę Wam fotkę :


Eleganckie czarne opakowanie z lusterkiem, w którym znajduję się 15 cieni, wszystkie one są perłowe. Jak widać poręczna mała paletka, z odcieniami misz masz, więc śmiało można wziąć ją do torebki i coś kolorowego stworzyć:) 

Przedstawię Wam jak wyglądają te cienie nałożone palcem na rękę :

(ułożone po kolei, rzędami)





Tu jak widać kolory są dość intensywne, jednak gdy maluję się je pędzelkiem tracą swoją pigmentacje, najbardziej widać to przy delikatnych kolorach, bielach, srebrach, złocie, które stają się mało widoczne. Na bazie, lub przy nałożeniu większej warstwy cienia, można uzyskać naprawdę fajny efekt :)

Tutaj pokaże Wam ostatnie zdjęcie jak przejechałam po nich trochę pędzelkiem 



Więc po tym zdjęciu możecie zobaczyć, że pierwszy i ostatnie dwa kolory zrobiły się bardzo delikatne. 

Ogólnie to jestem z niej zadowolona, mimo, że tam parę minusów ma, (najbardziej lubię jak cienie wyglądają na oku tak jak w opakowaniu ) i kruszy się przy malowaniu, ale z perłami to ja już tak mam czy Wam też wszystkie perłowe cienie się kruszą?? To witam ją serdecznie jako 10 moje dziecię w kolekcji i na pewno będę z niej korzystać, jako że na dzień sprawdza się fajnie :)


I teraz najnowszy makijaż z jej udziałem :







Użyte kolory: 
1,2,4,7,8

I dwa poprzednie :




Użyte kolorki: 1,2,8,9,10



Użyte kolorki: 1,3,5,6,9

Jak byli byście zainteresowanie paletką możecie znaleźć ją TUTAJ 

No i oczywiście jak Wam wcześniej mówiłam zniżka na moje nazwisko :)



Do usłyszenia :***





Obserwatorzy